O ludzikach-autorkach

Autorem tej strony jest Mikołaj Górski, zwany przez znajomych w świecie rzeczywistym Mikiem (w mianowniku „Miko” – nie musimy dodawać, że jest to liczba pojedyncza, wszak Miko jest tylko jeden). W świecie wirtualnym zaś, który jest w jakimś stopniu odbiciem naszych potrzeb i pragnień Miko używa pseudonimu Okim. O-kim więc właściwie mówimy? Na potrzeby tej strony Miko będzie Okimem. Ok?
Okim pojawił się na świecie w czasach, kiedy to duet Gierek-Jaroszewicz (Gierek to ten od Public Relations, ten drugi był od czarnej roboty – obaj nie żyją) radośnie i ku uciesze gawiedzi ożywiali smutną komunistyczną rzeczywistość za pożyczone od Zachodu pieniądze. Jaroszewicz później pisał, że wszystko było tak wycyrklowane, żeby długi spłacić do połowy lat 80-tych, ale coś się omsknęło i ostatni spłaciliśmy dopiero za kadencji… Tuska. Dzieciństwo Okim spędził na wykrzykiwaniu przez okno haseł typu „głupi Jaruzelski” i malowaniu kredą na murach kotwicy „Solidarność walcząca”. To oczywiście były tylko drobne epizody w owym dzieciństwie, ale przecież nie zaszkodzi podkoloryzować dla dobra legendy.
W tej krótkiej notce kończymy z niełatwym dzieciństwem Okima i składamy deklarację – kończymy również z polityką. Więcej o polityce na tej stronie nie będzie. No! Może w kontekście historii, bo o niej ciężko pisać omijając grząski grunt ówczesnej polityki. Wróćmy zatem do Okima, który jest bohaterem tej krótkiej notatki, w której niejedno będzie jeszcze przed Tobą, Czytelniku, zatajone.
Okim urodził się i mieszka w Jeleniej Górze. Dla mieszkańców Warszawy: nie w Kamiennej, nie w Zielonej, w Jeleniej. Z Jelenią Górą Okim jest związany cały czas mieszkając w tym mieście, pracując na swój ZUS i… opuszczając stolicę Karkonoszy przy każdej nadarzającej się okazji. W tymże mieście zdobył formalne wykształcenie co oznacza, że rdzennie jeleniogórska uczelnia wyższa zdeklasowała renomowane placówki z kilku polskich miast, które miały go na liście swoich studentów, ale nie doprowadziły sprawy do szczęśliwego końca.
W wolnych chwilach pomiędzy opłacaniem składek i podatków, fotografowaniem, amatorskim i okazjonalnym uprawianiem sportów ekstremalnych tylko z nazwy oraz paroma innymi aktywnościami Okim realizuje swoją największą pasję – pisanie.
Po napisaniu i puszczeniu w niebyt dziesiątek krótkich form literackich (nieliczne są jednak dostępne na tej stronie) Okim ukończył swoją pierwszą książkę pt. „Kachna”. Udowadnia w niej, że mężczyzna, nawet taki rozdarty pomiędzy technicznymi zdolnościami a duszą artysty, może wcielić się w młodą kobietę i z jej perspektywy snuć opowieść o życiu. Eksperyment ten, niezwykle ciepło przyjęty przez grono czytelników egzemplarzy próbnych, stał się debiutem autora na szerokich wodach wydawniczych.