Kachna

Możesz nie czytać poniższego tekstu, lecz od razu udać się na stronę zaczytani.pl.

Andrzej Poniedzielski słusznie zauważył, że wszystko już zostało napisane. Skłoniło go to do podjęcia próby pisania poniechując słów. Piękna inicjatywa, ale jak napisać książkę poniechując słów? A jak już takiego domorosłego autora przyciśnie tak mocno, że czuje wewnętrzny kategoryczny imperatyw, aby uszczęśliwić świat swoją literaturą?

Siada sobie taki w wolnych chwilach i pisze. Czasem napisanie czegoś zajmuje mu parę lat, bo w dzisiejszym rozbieganym świecie wolne chwile są towarem deficytowym.

I cóż wtedy? Wtedy się przydarza. Powstaje dzieło, dziełko lub po prostu gniot. Często banalny, bo przecież wszystko już zostało napisane. A jednak, ku uciesze autora, znajduje się coraz więcej ludzi, którzy chcą owe dziełko przeczytać.

Niektórzy z ciekawości ­– czy w umyśle ponad czterdziestoletniego inżyniera płci ewidentnie brzydkiej może powstać historia o dziewczynie? Innych interesuje, czy etap wchodzenia w dorosłość można opisać w sposób niebanalny? Jeszcze inni pragną zatopić się w namalowany słowem świat, zainspirować się nim i rozpalić w sobie tę iskierkę piękna i miłości, która jest motorem postępu i wszystkich najwspanialszych rzeczy stworzonych przez ludzkość.

Skoro więc wszystko zostało napisane – przeczytaj tę opowieść między słowami. Tam jest jej prawdziwa treść, którą tylko Ty możesz ogarnąć. Tam jest Twój dialog z autorem, Twoje marzenia i pragnienia. Twoje życie.

Książkę można nabyć pod tym linkiem.

Poniżej kilka opinii:

@czytam_dla_przyjemności na Instagram (fragment):

Jeżeli myślicie, że Autor podał wam wszystko na tacy, to jesteście w błędzie. Od samego początku będą otaczać was tajemnice. Dużo też będzie zjawisk nadprzyrodzonych, ale one was nie przytłoczą. Powieść jest idealną lekturą, która daje nadzieję na lepsze jutro i uzyskanie wewnętrznego spokoju.

kasia Sapierzynska (pisownia oryginalna, fragment opinii ze strony zaczytani.pl; fragment, bo reszta, choć pięknie napisana, chyba trochę za dużo zdradza):

Powieść czytało się dobrze, styl autora bardzo mi odpowiadał. Jedynym minusikiem jest to, że spodziewałam się większego buntu u Kachny, więcej zła kryjącego się w jej wnętrzu. Niepogodzenia z losem. Być może zbyt wiele sobie wyobrażałam na jej temat przed lekturą. Pominąwszy ten fakt, książkę zaliczam zdecydowanie do tych dobrych, które warto bliżej poznać.

Królewskie Recenzje (ze strony zaczytani.pl):

Cała ta powieść jest dziennikiem, głównie zapisywanym przez Kachnę. Kiedy zaczęłam ją czytać, wszystko mnie w niej irytowało, szczególnie styl pisania Kachny, jej wyrażenia i nastawienie. Wiele rzeczy wydawało mi się absurdalnych, a szczególnie to, że była przekonana, że zostanie złożona w ofierze i zjedzona przez mieszkańców. Potem przestało mi to przeszkadzać, lepiej zrozumiałam bohaterkę, a to wszystko było odbiciem jej psychiki, która była zniszczona przez życie. Z czasem bardzo wciągnęłam się w jej historię, jej uczucia… Podczas czytania mogłam się zrelaksować. Nie była to książka, którą pochłonęłam w jeden wieczór, ale delektowałam się nią przez wiele klimatycznych chwil…

Agnieszka:

Gładko się to czyta i z przyjemnością.
Czytając książkę mam w głowie to miejsce akcji, zapachy, klimat, czasem smaki – jeśli się da.

1 myśl na “Kachna”

Dodaj komentarz